Barwne nasadzenia na szare dni
Od drugiej połowy września całą Rumię zdobi około 2500 jesiennych kwiatów – wrzosów, kapust, chryzantem i starców. Fioletową oprawę zyskał także napis z nazwą i herbem miasta zlokalizowany na trójkątnym skwerze przy skrzyżowaniu ulic Piłsudskiego i Dąbrowskiego.
Rośliny na lata w różnych częściach miasta
To jednak tylko część działań poprawiających miejską estetykę. Sukcesywnie przybywa roślin wieloletnich. Prace obejmują zarówno nowe nasadzenia, jak i uzupełnienie tych zniszczonych przez wyprowadzane psy czy w wyniku zadeptania przez spacerowiczów. Kwiaty, krzewy, byliny są sadzone wzdłuż ulic, przy chodnikach, w parkach i zieleńcach.
Ponad 500 nowych sadzonek wzbogaciło dwa rumskie parki, ekoskwerek, zieloną wyspę oraz ogródek miododajny i ekologiczny. Nowe rośliny pojawiły się również przy ulicy Pomorskiej, w pobliżu marketu Gosia, w rejonie Żwirki i Wigury oraz Rodziewiczówny.

Pora na zmianę
Kilka miejsc przechodzi niemal całkowitą metamorfozę. Na przykład trawnik przy ulicy Żołnierzy I Dywizji Wojska Polskiego, gdzie na powierzchni około 720 m² pojawi się ponad 2500 roślin – hortensje, jeżówki, szałwie i rozplenice. Koszt tej inwestycji to ponad 100 tysięcy złotych.
– Stopniowo zastępujemy trawniki bardziej zróżnicowaną roślinnością – wyjaśnia Anna Borys, naczelnik Wydziału Promocji i Zieleni Miejskiej. – Takie nasadzenia mają wiele zalet. Przede wszystkim sprzyjają bioróżnorodności, tworząc lepsze warunki życia dla owadów, w tym bardzo potrzebnych zapylaczy. Dodatkowo ograniczają konieczność częstego koszenia, co przekłada się na pewne oszczędności, ale też zmniejsza emisję spalin. Nowa zieleń działa jak naturalna bariera przeciwpyłowa i poprawia jakość powietrza, a jednocześnie pozytywnie wpływa na estetykę przestrzeni publicznej: staje się ona bardziej kolorowa, zróżnicowana i przyjazna dla mieszkańców – dodaje.
Podobne zmiany zachodzą przy tężni solankowej, gdzie posadzono hortensje i barwinek, a wkrótce pojawią się tam dwa drzewa. W parku Starowiejskim różaneczniki ustąpiły miejsca funkiom, a na osiedlu przy ulicy Gierosa powstał kolorowy klomb.
Przybyło także lubianych przez mieszkańców zielonych przystanków.
Przy ulicy Pomorskiej kostkę brukową zastąpiły dwie bujne kompozycje roślinne, a przy cmentarzu parafialnym, po przesunięciu ławki, wygospodarowano przestrzeń pod kolejną kwietną aranżację.

Więcej zielonych parasoli
Wkrótce w miejskiej przestrzeni pojawi się też ponad sto drzew. W ramach realizacji projektów z Budżetu Obywatelskiego oraz miejskiej akcji „Zieleń na mur-beton” zostaną posadzone dęby, jarzębiny, a także lipy, graby kolumnowe oraz wiśnie kanzan. Drzewa będą rosły w miejscach, gdzie brakuje zieleni, a jednocześnie nie ma tam kolidującej z korzeniami infrastruktury podziemnej.
Termin prac nie jest przypadkowy. Sadzenie roślin w październiku i listopadzie jest kluczowe – umożliwia im wykształcenie mocnych korzeni i lepszą adaptację do zmian klimatu, takich jak susze czy intensywne opady.

– Naszym celem jest, aby w Rumi przybywało jak najwięcej zieleni. Chcemy, by mieszkańcy mogli poruszać się zielonymi ulicami, a w niedalekiej odległości od domu mieli dostęp do przyjaznych, zielonych przestrzeni, w których można odpocząć, spotkać się ze znajomymi czy spędzić czas z rodziną – mówi Anna Borys. – Dlatego nie tylko sadzimy drzewa, krzewy i byliny, ale również kładziemy duży nacisk na ich odpowiednią pielęgnację. Zieleń to nie tylko ozdoba, to ważny element poprawiający jakość życia w mieście, dlatego traktujemy ją z należytą troską i długofalowym podejściem – podsumowuje.